Jaki ten świat popier*olony...
Cholera,
dwa dni przed egzaminem ze sztucznej inteligencji, nawet zaczęłam
otwierać pdfy z wykładów, a tu mnie mama uraczyła informacją o
tym, co się dzieje w ZG.
Tak
więc, w skrócie. Od jakiś 3 tygodni zboczeniec, a raczej dwóch,
atakuje kobiety w ZG gwałcąc je lub dotkliwie raniąc (żyletką po
twarzy na przykład).
Ostatni
atak był w czwartek 4 lutego w nocy, w dodatku zbyt blisko miejsca
zamieszkania Salu jak na moje poczucie komfortu.
Cały
zapas gazu pieprzowego w ZG już zniknął, miasto już panikuje,
dziewczyny z mojego byłego liceum (które jest blisko miejsca dwóch
ataków) poprosiły nauczycieli o zorganizowanie nauki samoobrony...
Ludzie
narzekają na policję, bo pomimo zgłoszeń w wielu sytuacjach nie
reagowali.
Ogólnie
gość wygląda strasznie, sam widok jest w sumie lekko przerażający.
http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100207/POWIAT16/502807840
Long
story short, w środę idę kupić cztery gazy pieprzowe, dla siebie,
mamy, Agaty i jeszcze kogoś. Chociaż mam nadzieję, że złapią
przez ten tydzień tych zwyrodnialców.
A gaz
pieprzowy zawsze się przyda.
videl-22 2010-02-08 22:04:06
skomentuj (0)
Że ja się niby obijam? PFT :|
Gee, sylwester miał lepszą pogodę niż te głupie święta (ktore spędziłam w KARPACZU, który był KOMPLETNIE BEZ ŚNIEGU i miał temperaturę WYŻSZĄ NIŻ W ZG).
Pełno śniegu wszędzie, w dodatku ciągle sypało. Temperatura w granicach zera, ale jednak poniżej, więc w sumie całkiem miła pogoda :D
Tak więc, Choler przyjechał już 29 ( O_o; ) i to prawie z zaskoczenia, bo miał przyjechać 30 i mości pan poinformował mnie o tym na dzień przed (yay). I dotrwał do dzisiaj (w sumie 5 dni :DDD myślałam, że mam gorszy charakter, 5 dni to super wynik :DDD).
Tak więc, wytrzymał i poszedł ze mną przed północą pod Palmiarnię :D Zapalniczka nam padła, nic się nie chciało zapalić, Choler został zmuszony do zrobienia komuś zdjęcia, ale w zamian dostał ognia, więc się na coś przydał :P Potem jacyś kompletnie nieznajomi ludzie poczęstowali nas szampanem, ale dzięki temu, że zadzwoniła babcia zdołałam się wykpić i zwiałam ;]
W dodatku przydał się prezent od mamy, takie coś... jakby to... kaptur zczepiony z szalikiem, futerkowate, w którym miałam pole widzenia 10 stopni w każdą stronę, ale ciepłe w cholere i śnieg się do tego przyczepiał :3
Lookie :D
Nie sugerować się niewinnym wyglądem Cholery. To informatyk.
Więc wiadomo, czego się spodziewać :X
Jak o informatykach mowa... Choler to fanboy Google.
Bardzo duży fanboy Google.
:D
Ogólnie, fajno było xD
Tylko syf w domu zajebisty, w kuchni nie ma ani jednego czystego naczynia, a o blacie zostało tylko wspomnienie.
Poza tym unosi się tu jakiś ciekawy zapaszek, mi się kojarzy z marynowaną papryką, ale kij wie co to jest. Tak szczerze to nawet się nie chcę dowiedzieć, bo się boję co mogę znaleźć :|
Z innych ciekawych rzeczy to byłam z Mendą na Avatarze w 3D.
KTO NIE BYŁ -> WIO.
To trzeba zobaczyć, nie wiedziałam, że 3D może tak wyglądać O_o
Plus, PRETTYYYY...
Co do Mendy... .... ... zaczęła nosić buty na obcasie i chodzi jak paralityk, ale jak się jej to powie, to zaprzecza i zaczyna chodzić jeszcze gorzej, także stfu ^^' Miała też długie włosy ale zaraz ścięła, cud, że w ogóle zdążyłam zobaczyć te długie D:
Poza tym... tylko ona potrafi się umówić na randkę, nie wiedząc, że to randka =.=' You fail, my dear, you FAIL SO MUCH.
Już nie mówiąc o tym, że ciągle mi mówi, że jestem do niczego i mnie nienawidzi, a potem się okazuje, że za mną tęskni. HA :P
Z innych rzeczy... najwyższa pora wybrać się do okulisty BO ZNOWU KURNA GÓWNOWIDZĘ :(
A do Wyporskiego się coś dostać nie mogę, gdzie się gość podziewa, tylko jemu ufam na tyle, żeby mi w oczkach grzebał D:
K, jest kurde pierwsza w nocy, pozdrowienia dla Spiri-hoho-ta i Efi. Do Poznania jadę w piątek za tydzień, robiąc sobie dłuższe wolne i olewając dwa wykłądy z Sieci, co się pewnie na mnie odbije ^^"
videl-22 2010-01-03 00:48:09
skomentuj (2)